Przejdź do głównej zawartości

Yet another blog about books ;)


Mam na imię Przemek. Czasami lubię sobie trochę poczytać….

Postanowiłem wystartować z moim własnym blogiem poświęconym czytanym przeze mnie książkom. Trudno mi w tym momencie jeszcze dodokreślić jak będzie wyglądał kierunek rozwoju tego „projektu blogowego”. Wszystko uzależnione będzie od wolnego czasu jaki będę mógł poświęcić na przygotowanie tekstów. Jestem człowiekiem czynnym zawodowo, a prowadzenie i rozwój tej strony traktuję jako swoiste urozmaicenie zajęć, którymi zajmuję się na co dzień.
Od jakiegoś czasu śledzę rodzimą książkową blogosferę oraz polskiego booktube’a. Czy kolejna strona książkowa jest w stanie przykuć jeszcze czyjąkolwiek uwagę? Nie wiem. Mam jednak nadzieję, że dobór proponowanych przeze mnie pozycji książkowych będzie na tyle nieoczywisty, że wzbudzi Wasze zainteresowanie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zdobycie Gasherbrumów" - W. Rutkiewicz (red.)

Witajcie.       Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją książki „Zdobycie Gasherbrumów” (Sport i Turystyka, 1979 r.) opracowanej pod redakcją Wandy Rutkiewicz, a dotyczącej pamiętnej polskiej wyprawy w pasmo Karakorum, zrealizowanej w 1975 r. (Wyprawa Kobieca w Karakorum 75, Ladies Himalaya Expedition ). Książkę tę wygrzebałem na jednej z półek Biblioteki Kraków . Książka bardzo szczegółowo opowiada o tym w jaki sposób doszło do zrealizowania pierwszej tak zaawansowanej logistycznie wyprawy narodowej w pasmo Karakorum, jakie były jej cele oraz jak finalnie udało się je zrealizować. W latach ‘60 i ‘70 ubiegłego wieku po raz pierwszy zaczęto poruszać kwestie wspinaczki sportowej realizowanej przez zespoły kobiece. Również w polskim świecie wspinaczkowym ten temat był poruszany co raz śmielej. Sama Wanda Rutkiewicz niejednokrotnie wypowiadała się na temat różnic we wspinaczce w zespole mieszanym (a więc z męskimi partnerami), a wspinaczce w zespole k...

"Uciec jak najwyżej. Nie dokończone życie Wandy Rutkiewicz" Ewa Matuszewska

Witajcie. Od mojego ostatniego wpisu trochę upłynęło, ale ze względu na inne obowiązki nie mogłem zająć się blogiem wcześniej.      Czas na kolejną recenzję. Tym razem będzie ona poświęcona książce Ewy    Matuszewskiej pt.: „Uciec jak najwyżej. Nie dokończone życie Wandy Rutkiewicz” . Jest to średniej grubości książka (nieco ponad 260 str.) wydana przez Wydawnictwo Iskry. Moja wersja pochodzi wersję pochodzi z roku 1999 i znalazłem ją w jednej z filii Biblioteki Kraków , do której korzystania zresztą gorąco zachęcam. Przy okazji, w którejś z księgarni widziałem też nowsze wydanie, które dostępne jest również w wersji elektronicznej.     Autorka poznała Wandę Rutkiewicz w 1978 r., po jej ogromnym sukcesie, jakim było zdobycie Mount Everest. Rutkiewicz dokonała tego jako pierwsza Polka i w ogóle pierwsza Europejka oraz trzecia kobieta na świecie. Matuszewska miała przeprowadzić z himalaistką wywiad dla redakcji „Przegląd...

"W krainie reportażu", czyli moje propozycje na luty

Witajcie!      Styczeń już parę dobrych dni temu zostawiliśmy za sobą. Wczoraj udało mi się przygotować dla Was wpis z moim podsumowaniem czytelniczym zeszłego miesiąca (można go znaleźć tutaj ). Mamy już za sobą praktycznie pierwszy tydzień lutego i pasowałoby zaproponować Wam coś do czytania na ten miesiąc.       Jak już się pewnie domyśliliście ten miesiąc poświęcę na czytanie reportaży. Na ten miesiąc przygotowałem sobie sześć tytułów, choć przyznam się, że przeczytanie chociaż 3 lub 4 z nich będzie i tak, ze względu na ilość wolnego czasu, znacznym osiągnięciem. Nie wspominam nawet o ciągle będących „na tapecie” książkach, związanych z próbą zdobycia Mount Everest przez George’a Mallory’ego.      Zobaczmy zatem, co ciekawego znalazło się na liście „do przeczytania” w tym miesiącu. Pierwsze trzy tytuły będą dotyczyły sytuacji z naszego rodzimego podwórka (#naszesprawy). Znalazły się tutaj „Serce narodu koło p...